naklejane tatuaże
Biżuteria Gadżety Kobieta

Na chwilę i na niby, ale robią wrażenie! Naklejane tatuaże w sam raz na lato

Share On Facebook

Gdy marzysz o tatuażu, a decyzja o tym prawdziwym i na zawsze wydaje Ci się nie do podjęcia, jest wyjście! Naklejane tatuaże to po raz kolejny hit nadchodzących wakacji. Nie wyglądają obciachowo i jak z gum do żucia – te wzory są jak biżuteria:

Naklejane tatuaże w tym sezonie znów będziemy oglądać na promenadach nadmorskich kurortów, czy na wieczornych imprezach w modnych klubach wielkich miast. I w tym roku również – podobnie jak w ubiegłym sezonie – błyszczą się i mienią odbijając światło i podkreślając złocistą opaleniznę!

Gdy chcesz błysnąć na letniej imprezie i pokazać, że wiesz, co jest modne – naklejane tatuaże są dla Ciebie!

naklejane tatuaże
Fot. Oleg Gekman/123RF

Gdzie je przykleić? Ograniczeniem jest tylko Twoja wyobraźnia. Na przegubie dłoni będą udawać bransoletkę, na jej grzbiecie stworzą ciekawą ozdobą inspirowaną kulturą Orientu. Idź o krok dalej, zaszalej i naklej tatuaż na ramieniu, dekolcie, na karku lub stopie!

naklejane tatuaże
Fot. Евгения Подгорная/123RF
naklejane tatuaże
Fot. ninamalyna/123RF

Gdy od typowych błyskotek wolisz coś bardziej klasycznego – postaw na tradycyjny, czarny wzór. Oczywiście w przyklejanej wersji!

naklejane tatuaże
Fot. microgen/123RF

Białe? Turkusowe? Gdy masz ochotę podkreślić brąz opalonej skóry – postaw na kolor (i przyklej sobie bransoletkę)!

naklejane tatuaże
Fot. Marina Boyarkina/123RF

Plusów przyklejanych tatuaży jest mnóstwo! M. in.:

  • to rozwiązanie na chwilę, a nie na zawsze – możesz cieszyć się wzorem bez obaw, a gdy Ci się znudzi – po prostu go zmyć
  • możesz zmieniać naklejki tyle razy, ile tylko chcesz
  • do wyboru jest mnóstwo złocistych wzorów naklejek – pięknie podkreślają letnią opaleniznę
  • świetnie sprawdzą się na plaży w roli biżuterii – to ozdoba, której nie da się zgubi

Zdjęcie główne: Oleg Breslavtsev/123RF

Agnieszka Zalewska
Polonistka, dziennikarka, z mediami związana od ponad dziesięciu lat. Szczęście daje jej taniec, kocha kulinarne eksperymenty i (przemyślane) zakupy, a nade wszystko czas spędzony z rodziną. Fanka blogosfery, zdrowej kuchni (od czasu do czas grzesząca fast foodem), zaciekawiona minimalizmem, NVC, dietą roślinną... Nasza redakcyjna mamuśka. >>>Czytaj więcej artykułów autorki<<<