kubeczek menstruacyjny
Gadżety Kobieta

Kubeczek menstruacyjny. Czy jest się czego bać?

Share On Facebook

Wciąż szukamy sposobów, by w „te dni” czuć się bardziej świeżo i pewnie. W dobie tamponów i podpasek wydawać by się mogło, że o higienie intymnej podczas miesiączki wiemy wszystko. Jest jednak gadżet, który zyskuje coraz więcej zwolenniczek, chcących ułatwić sobie życie i… tych kilka dni każdego miesiąca. Kubeczek menstruacyjny. Sprawdzamy o co chodzi.

Wygląda jak mały lejek, nie ma jednak otworu u dołu. To w tym pojemniczku gromadzi się płyn.

Fot. Yulia Grogoryeva/123RF

Z czego jest zrobiony?

Z medycznego silikonu (takiego, którego używa się na przykład do wykonania różnych przyrządów wykorzystywanych w szpitalach), lub z TPE (rodzaju plastiku). Oba materiały mają zarówno swoje wady, jak i zalety, różnią się giętkością czy… możliwością wywołania reakcji alergicznej.

Jak go zaaplikować

Kubeczek umieszcza się wewnątrz ciała. Jest na tyle giętki, że swobodnie można zwinąć go w rulonik u umieścić wewnątrz. A tam dostosowuje się do kształtu naszego ciała, przylegając szczelnie do ścianek pochwy.

Jak często opróżniać?

Wszystko zależy od rozmiaru danego kubeczka, jednak według informacji producentów i opinii użytkowniczek, może pozostawać w organizmie… nawet do 12 godzin!

Jak go czyścić?

Po wyjęciu z pochwy i opróżnieniu, myjemy go… wodą.

Jak długo można używać jednego kubeczka?

Jeden kubeczek, prawidłowo używany i przechowywany, może pełnić swoją funkcję nawet do kilkunastu lat!

 

A czy wy korzystałyście kiedyś z kubeczka menstruacyjnego? Jeśli tak, jakie są Wasze opinie na ten temat? Koniecznie dajcie nam znać w komentarzach!

 

Zdjęcie główne: Yulia Grogoryeva/123RF

Agnieszka Zalewska
Polonistka, dziennikarka, z mediami związana od ponad dziesięciu lat. Szczęście daje jej taniec, kocha kulinarne eksperymenty i (przemyślane) zakupy, a nade wszystko czas spędzony z rodziną. Fanka blogosfery, zdrowej kuchni (od czasu do czas grzesząca fast foodem), zaciekawiona minimalizmem, NVC, dietą roślinną... Nasza redakcyjna mamuśka. >>>Czytaj więcej artykułów autorki<<<