Kobieta Konkursy i Testy Pięlegnacja Testy TOP

Holika Holika Charcoal Egg Soap [TEST]

Share On Facebook

Jajka do mycia twarzy? W wytłaczance?! Tak! Ten bestseller do oczyszczania twarzy zrzesza coraz większą grupę fanek! Pora przetestować mydełka do twarzy Holika Holika.

Produkty koreańskie są lubiane i poszukiwane przez Polki. Niektórzy je kochają, inni unikają bojąc się efektów. Postanowiłam przetestować mydełka do twarzy Holika Holika Charcoal Egg Soap, żeby przekonać się na własnej skórze o tym, skąd bierze się fenomen koreańskiej pielęgnacji.

Pierwsze wrażenie – wygląd i opakowanie kosmetyku

Mydełka są zamknięte w małej wytłaczance. Wszyscy domownicy widząc je w łazience dziwili się, mówiąc: „Co tym razem wymyśliłaś?! Jajka w łazience?!”. Ano tak, jajka w łazience! I to nie byle jakie jajka, bo czarne! Dokładnie dwa, a każde z nich owinięte folia ochronną, co bardzo przypadło mi do gustu, bo właśnie dzięki temu mam pewność, że nikt ich przede mną nie dotykał.

Po rozpakowaniu…

Po rozpakowaniu mydełka nie poczułam wyrazistego zapachu. Jest on delikatny i wyczuwalny dopiero po spienieniu kosmetyku. Ogólnie to należy raczej do przyjemnych i mi osobiście nie przeszkadza, pozostaje jeszcze przez jakiś czas na skórze, a na pewno do momentu aplikacji kremu. Jeśli chodzi o samo nakładanie, to kosmetyk łatwo pieni się w dłoniach, więc bez problemu nałożyłam mydełko na twarz. Można go używać na dwa sposoby:

  1. Po delikatnym masażu okrężnymi ruchami spłukać je od razu przy pomocy letniej wody.

  2. Stosować jako maseczkę, czyli po utworzeniu piany i masażu, pozostawić produkt, aż nastąpi zmiana konsystencji na gęsty krem i pozostawić go na około 10 minut.

Efekty

Próbowałam obu opcji, oczywiście nie jednego dnia. Po samym myciu czułam, że moja skóra jest naprawdę świetnie oczyszczona, pory zwężone i, o dziwo, zauważyłam natychmiastowe rozjaśnienie cery. Podobnie sytuacja się miała przy maseczce. Jednak gdy trzymałam pianę dłużej na skórze, czułam lekkie pieczenie. Później skóra nie była zaczerwieniona, więc biorę to jako znak, że kosmetyk działa.

W mydełku znajduje się węgiel aktywny, który powinien głęboko oczyścić i odblokować pory, co rzeczywiście miało miejsce. Po dwóch dniach od stosowania produktu na mojej twarzy pojawiła się parę niedoskonałości, mimo tego nie odstawiłam jajeczka, licząc na to, że po paru dniach znikną. Miałam rację, otóż był to element oczyszczania i teraz moja skóra jest gładka, a niedoskonałości zniknęły w naprawdę szybkim tempie.

Biorąc pod uwagę to, że jedno jajeczko ma starczyć na dwa miesiące użytkowania, myślę, że cena jest korzystna i warto wydać jednorazowo tę sumę, żeby cieszyć się gładką i dokładnie oczyszczoną skórą twarzy.

Cena: około 50 zł.

Przeczytaj również: Koreańska pielęgnacja: żel aloesowy Holika Holika [TEST]

Klaudia Woźniak
Absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Uniwersytecie Zielonogórskim. Żywo zainteresowana pielęgnacją włosów i ciała, podróżami, makijażem, jeździectwem oraz dobrą literaturą. >>>Czytaj więcej artykułów autorki<<<

Komentarze dla “Holika Holika Charcoal Egg Soap [TEST]

  1. ciekawi mnie ten produkt, chciałabym go wypróbować , by móc cieszyć się promienną cerą

  2. Ciekawe,będę musiała je wyprobować bo kocham nowości i ciekawe rozwiązania.

  3. Niesamowite! Zawsze chciałam miziać się jajkami po twarzy! I to czarnymi:D

  4. Szczerze mówiąc nie za bardzo podoba mi się forma tego kosmetyku. Jajka i do tego czarne? Trochę źle mi się to kojarzy 😀 Jednak efekty o których mowa w artykule zachęcają, żeby spróbować. Raz się żyje! 😉

  5. Kosmetyczne cudo zamknięte z czarnym jajku? Trzeba koniecznie wypróbwać 🙂

Comments are closed.