HOT Konkursy i Testy Make up

Golden Rose CONTOUR CRAYON [TEST]

Share On Facebook

Choć sztukę konturowania twarzy mam już w miarę opanowaną, do tej pory trzymałam się bronzera i rozświetlacza. Ciekawość skłoniła mnie jednak do przetestowania kredek do konturowania Golden Rose CONTOUR CRAYON.

Chociaż o konturowaniu twarzy metodą „na mokro” słyszałam już dawno temu, jakoś nigdy nie zdecydowałam się na jej przetestowanie. Dwa kolory podkładu – jasny i ciemny, do tego korektor – wydawało mi się, że to wiele zachodu.

Niedawno w ręce wpadły mi kredki do konturowania  Golden Rose CONTOUR CRAYON. Moje zadanie? Test na własnej skórze! W moich rękach trzy odcienie brązowego – 21, 22 i 23.

Golden Rose CONTOUR CRAYON

Co sądzę o odcieniach kredek? Dwa jaśniejsze  – nr 21 i 22 są dla mnie za „żółte”, a zatem zupełnie odpadają. Najciemniejsza z trzech kredek – nr 23 to kolorystyczny strzał w dziesiątkę! Według mnie kolor świetnie nadaje się do konturowania twarzy. Nakładałam go pod kością policzkową oraz na skroniach, konturowanie uzupełniając jasnym kremem BB, który stosuję na co dzień. Kolor ładnie podkreślił rysy twarzy nadając głębi i jednocześnie niwelując moje nieco zbyt wysokie czoło.

Golden Rose CONTOUR CRAYON

Konsystencja? Moim zdaniem bardzo w porządku. Kredkę nakładałam bezpośrednio na skórę. Jest miękka i dobrze blenduje się zwilżonym wodą pędzlem typu flat top.

Co jeszcze?

Opakowanie i forma jak dla mnie całkiem ok, choć kredka mogłaby być nieco grubsza, tak, by łatwiej można było pokryć nią większy fragment twarzy.

Zastanawiam się jednak, co zrobię, gdy zużyję widoczną część produktu. Kredka jest miękka i nieco obawiam się, czy da się łatwo temperować. Będę również musiała zaopatrzyć się w odpowiedniej wielkości temperówkę…

Golden Rose CONTOUR CRAYON

Podsumowując:

Najciemniejszy kolor (kredka nr 23) oraz przyjemna w blendowaniu konsystencja produktu dostają ode mnie duży plus. Minusem jest jednak to, że nie wiem, jak zachowa się kredka, gdy trzeba będzie ją temperować. Czy nie jest zbyt miękka? Czy temperówka da sobie z nią radę? Jak na ten moment – sporo znaków zapytania… Jako fanka konturowania twarzy „na sucho” spokojnie mogłabym bez niej żyć. Dam jej jednak szansę i z ciekawością sprawdzę, jak się spisze!

Agnieszka Zalewska
Polonistka, dziennikarka, z mediami związana od ponad dziesięciu lat. Szczęście daje jej taniec, kocha kulinarne eksperymenty i (przemyślane) zakupy, a nade wszystko czas spędzony z rodziną. Fanka blogosfery, zdrowej kuchni (od czasu do czas grzesząca fast foodem), zaciekawiona minimalizmem, NVC, dietą roślinną... Nasza redakcyjna mamuśka. >>>Czytaj więcej artykułów autorki<<<

Pierwszy komentarz dla “Golden Rose CONTOUR CRAYON [TEST]

  1. Kredki wyglądają bardzo fajnie, jednak konturowanie na sucho bardziej do mnie przemawia 🙂

Comments are closed.